SATURDAY NIGHT

03:44 marcela cierkosz 0 Comments

Jestem jak azjatycki turysta, robię zdjęcia wszystkiemu wokół. 
Lubię rzeczywistość, która mnie otacza. Każdy przedmiot jest inspirujący, a każda przestrzeń idealna do zrobienia foci. Jestem często modelką, stylistką, fotografem i producentką jednego zdjęcia.

Lubię to szczególnie pod wpływem alkoholu, kiedy nikną wszelkie zahamowania, a wtedy nic oprócz rozładowanej baterii w telefonie, nie może mnie powstrzymać od ciągłego ujmowania wszechobecnego piękna.


Zdjęcia z tego posta są utrwaleniem szalonej sobotniej nocy, jednej z nielicznych wolnych od pracy. 
Była to noc pełna tańców, usłyszałam nawet "Young Madonna, there's a bright future in front of you" od szczęśliwego zjarańca, który bawił się ze mną pod dj'ką w Operze w Christianii. 
Podczas tańców zdążyłam zaprojektować chocker z wiązanki sztucznych kwiatów, wyrwać polskiego chłopca na swój nieukrywany narcyzm i pyskatość (tzw. bycie sobą) i zapozować Izabelce z pięćdziesiąt razy. 
Impreza była boska, za przewinienia proszę o pokutę i rozgrzeszenie, a za tańce rozdaję autografy co rano od 8.30 w szkole na 3. piętrze.

P.S. Wino i piwo idą w parze z grappą idealnie!











0 komentarze: